AWS ponownie przyspiesza: czy po 9-procentowym skoku po publikacji wyników nadal warto kupić akcje Amazona?
Najważniejszym wnioskiem z najnowszego raportu finansowego Amazona nie był gwałtowny wzrost wykazanego EPS, lecz połączenie silnego wzrostu, rosnących marż i szybko zwiększającego się portfela zleceń AWS. Przychody w drugim kwartale osiągnęły 200,6 mld USD, co oznacza wzrost o 20% rok do roku, natomiast zysk operacyjny wzrósł o 43% do 27,5 mld USD. Przychody AWS zwiększyły się o 37% do 42,2 mld USD, notując najszybsze tempo wzrostu od 18 kwartałów i stając się głównym katalizatorem blisko 9-procentowego skoku kursu Amazona po publikacji wyników.
AWS staje się prawdziwym motorem wzrostu
Inwestorzy obawiali się wcześniej, że Amazon pozostaje w tyle za Microsoftem i Google w wyścigu na rynku usług chmurowych związanych z AI. Rynek z coraz większą ostrożnością podchodził również do ogromnych nakładów inwestycyjnych spółki i malejących wolnych przepływów pieniężnych. W tym kwartale wzrost AWS znacznie przekroczył jednak oczekiwania, potwierdzając utrzymujący się wysoki popyt na moc obliczeniową dla AI.
Amazon podniósł plan całorocznych nakładów inwestycyjnych z 200 mld USD do 220 mld USD i poinformował, że duża część przyszłych mocy została już zarezerwowana przez klientów. W rezultacie rynek zaczął postrzegać te inwestycje jako ekspansję napędzaną popytem i popartą wiążącymi zleceniami, a nie jako wydatki bez wyraźnej stopy zwrotu.
Raport nie był jednak całkowicie pozbawiony ryzyka. Zysk netto Amazona został znacząco zwiększony przez zyski z wyceny związane z inwestycją w Anthropic, co oznacza, że wykazany EPS nie odzwierciedla dokładnie znormalizowanego potencjału spółki do generowania zysków. Wolne przepływy pieniężne za ostatnie 12 miesięcy również stały się ujemne, co oznacza, że AWS musi utrzymać silne tempo wzrostu, aby uzasadnić obecną skalę inwestycji i wycenę Amazona.
Strefa wybicia: 258–261 USD
Z technicznego punktu widzenia przed publikacją wyników cena zamknięcia akcji Amazona wyniosła 235,50 USD po wzroście o 3,9% podczas regularnej sesji, a następnie w handlu posesyjnym kurs skoczył do około 258 USD.
Nie jest to zwykły obszar cenowy. Odpowiada on w przybliżeniu poziomowi 61,8% zniesienia Fibonacciego poprzedniego spadku, a jednocześnie pokrywa się z lipcowym maksimum i dawną strefą wysokiego wolumenu obrotu.
Dlatego 258–261 USD stanowi pierwszą główną strefę oporu dla obecnego rajdu. Dopiero wybicie powyżej 261 USD przy wysokim wolumenie, a następnie udany retest z utrzymaniem kursu powyżej 258 USD potwierdziłyby zakończenie korekty trwającej od maja. Kolejnymi celami wzrostowymi byłyby wówczas 267 USD–270 USD, a następnie strefa historycznego maksimum na poziomie 274 USD–279 USD.
Pierwsza strefa wsparcia znajduje się na poziomie 252–255 USD. Obszar ten stanowi krótkoterminową granicę między siłą a słabością kursu po luce wywołanej publikacją wyników i zapewniłby atrakcyjniejszy poziom wejścia w przypadku potencjalnego cofnięcia.
Druga strefa wsparcia znajduje się na poziomie 246–249 USD i odpowiada kluczowym średnioterminowym średnim kroczącym oraz wcześniejszemu zakresowi konsolidacji. Spadek poniżej 246 USD sugerowałby, że impet wywołany publikacją wyników zaczyna słabnąć.
Ostatni poziom obrony znajduje się w okolicach 235 USD. Jeśli kurs akcji spadnie poniżej ceny zamknięcia sprzed publikacji wyników, wybicie z luki powstałej po ich ogłoszeniu zostanie w dużej mierze uznane za nieudane.
Z perspektywy tradingowej obecni akcjonariusze mogą nadal utrzymywać swoje pozycje, rozważając częściową realizację zysków, jeśli kurs zostanie odrzucony w strefie oporu 258–261 USD. Inwestorzy bez otwartej pozycji powinni unikać pogoni za agresywnym rajdem na otwarciu. Korzystniejszym podejściem byłoby zaczekanie na potwierdzone cofnięcie i stabilizację w okolicach 252–255 USD albo podążanie za trendem dopiero po zdecydowanym wybiciu kursu powyżej 261 USD.
Ogólnie rzecz biorąc, rajd Amazona ma oparcie w rzeczywistej poprawie fundamentów, jednak kurs akcji znalazł się już w głównej technicznej strefie oporu. Powyżej 261 USD trend przechodzi w potwierdzone odwrócenie; 252–255 USD to kluczowa strefa cofnięcia, natomiast spadek poniżej 246 USD wymagałby większej ostrożności.